7. Listopadowy Spacer – 115 km po piasku

DSCF0411

Znów dałem się namówić na akcję organizowaną przez Kubę Terakowskiego. Tym razem był to treking po piasku czyli tzw. Listopadowy Spacer. Ideą tych Spacerów jest przejście pewnego odcinka wybrzeżem, głównie po piasku. Nie do końca wiedziałem co mnie czeka. Jedyne czego byłem pewien, to organizacji na najwyższym poziomie i dystansu 115 km do przejścia.  

DSCF0357

Pierwszego dnia przeszliśmy 35 km z Ustki do Smołdzińskiego Lasu, gdzie w prywatnych kwaterach mieliśmy zapewniony nocleg. Pogoda sprzyjała, było bezwietrznie, temperatura odpowiednia, dopiero wieczorem zaczęło padać.  Piękny zachód słońca, a na wschodzie tęcza były miłym zwieńczeniem dnia.

DSCF0332 DSCF0335 DSCF0336 DSCF0337

Nazajutrz pogoda już nie była tak łaskawa i po godzinie marszu zaczęło padać, i padało aż do wieczora. Dlatego te 25 km do Łeby przebyliśmy szybkim tempem, nie czerpiąc z niego wiele przyjemności. Następny etap to 35 km do Białogóry – pogoda na szczęście była całkiem przyjemna, pozwalała na dłuższe postoje, w wesołej towarzyskiej atmosferze.

DSCF0287 DSCF0295  DSCF0320 DSCF0321

Dzień czwarty przywitał nas sztormem na Bałtyku. Silny wiatr podrywający w górę piasek i wdzierające się fale na plaże, wprowadzały dużo energii w spokojny dotychczas krajobraz. Był to ostatni najkrótszy, a zarazem najciekawszy odcinek tej edycji Spaceru.

DSCF0391 DSCF0392 DSCF0434

Po tym nowym doświadczeniu mogę stwierdzić, że to że jest płasko, nie znaczy że jest łatwo. Wielokilometrowy marsz po piasku jest bardzo wymagający.  Czasem idziesz po mokrym i twardym podłożu, a czasem jesteś zmuszony iść po miękkim i grząskim, który wymaga większych nakładów energii do stabilnego, bezpiecznego chodu. Nie sądziłem, że po 4 dniach „spaceru” wrócę jednocześnie tak zmęczony i tak zadowolony do domu. Warto było!

DSCF0365 DSCF0374

Więcej o Spacerach i podobnych akcjach dowiesz się na stronie „Marszony i nie tylko”.

Pozdrawiam,
Marek.